„Żony ze Stepford” Ira Levin – feministyczny thriller psychologiczny, który wciąż niepokoi

żony ze stepford okładka

„Żony ze Stepford” to nie tylko klasyczny thriller psychologiczny, ale także gorzka refleksja nad rolą kobiet, społecznymi oczekiwaniami i pozorną perfekcją życia rodzinnego. Ira Levin stworzył historię niepokojącą, subtelną i zaskakująco aktualną, mimo że powstała w 1972 roku.


Stepford – osiedle idealne tylko z pozoru

„Żony ze Stepford” to książka, przy której nieustannie zastanawiałam się nad intencją autora. Skąd Ira Levin czerpał inspiracje? Jakie obserwacje doprowadziły go do stworzenia takiej historii? Bo żeby mężczyzna w tamtych czasach napisał powieść tak uważnie przyglądającą się kobietom, społecznym konwenansom i relacjom między płciami, musiał wykazać się sporą odwagą oraz wnikliwością.

żony ze stepford okładka

Kobiety ze Stepford i perfekcja, która przeraża

Joanna wraz z mężem i dziećmi rozpoczyna nowy etap życia. Nowy dom, nowa okolica, uprzejmi sąsiedzi i pozornie idealna codzienność. Jednak niemal od pierwszych stron czytelnik wyczuwa, że w tej sielance kryje się coś niepokojącego- atmosfera Stepford wydaje się zbyt perfekcyjna, zbyt uporządkowana, by mogła być prawdziwa.

Ira Levin i niepokojąca wizja małżeństwa

Levin kreśli obraz cichej wojny płci. Istniejące niegdyś Stowarzyszenie Kobiet praktycznie przestaje funkcjonować, ponieważ kolejne członkinie rezygnują z aktywności społecznej. Kobiety ze Stepford nagle stają się przykładnymi, perfekcyjnymi gospodyniami domowymi, które całą swoją energię poświęcają sprzątaniu, gotowaniu czy dbaniu o rodzinne ognisko. Żony nie potrzebują już własnych pasji ani życia poza domem. Wizja idealnej partnerki staje się wręcz obsesyjna i właśnie to budzi największy niepokój.

Thriller psychologiczny z feministycznym wydźwiękiem

Najbardziej uderza fakt, że książka ukazała się w 1972 roku, a mimo to jej wydźwięk pozostaje zaskakująco niezmienny i aktualny. Czy problem społecznych oczekiwań wobec kobiet naprawdę tak niewiele się zmienił? Co stoi za nagłą przemianą mieszkanek Stepford? I czym właściwie zajmuje się tajemnicze, hermetyczne Stowarzyszenie Mężczyzn?

żony ze stepford okładka

Minimalizm Levina budujący napięcie

Po lekturze „Dziecka Rosemary” spodziewałam się po Levinie charakterystycznego, dusznego klimatu i ponownie go otrzymałam, choć tym razem autor kieruje historię bardziej w stronę gatunku thrillera psychologicznego niż horroru. Operuje oszczędnym stylem, ale każde zdanie wydaje się celowe i znaczące. Autor nie potrzebuje nadmiaru słów, by wzbudzić niepokój.

Spotkałam się z opiniami, że „Żony ze Stepford” są feministyczną satyrą. Rzeczywiście, feministyczny wydźwięk tej historii jest bardzo wyraźny, momentami wręcz agresywnie przebijający się przez fabułę. Nie odbieram jednak tej powieści jako satyrycznej. Ironia obecna w tekście ma raczej gorzki, duszny charakter, a zakończenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi.

Dlaczego „Żony ze Stepford” wciąż są aktualne?

Levin nie bał się „włożyć kija w mrowisko”. Z jednej strony stworzył historię prostą w konstrukcji, opartą głównie na psychologicznej grze i stopniowym budowaniu napięcia, z drugiej poruszył temat niezwykle niewygodny. Krótkie rozdziały, oszczędny styl oraz umiejętne operowanie tempem narracji sprawiają, że powieść staje się niepokojąco niestabilna, co czytelnik mocno odczuwa. Autor raz przyspiesza wydarzenia, by za chwilę niemal całkowicie zatrzymać czas, podkreślając tym samym nadchodzące zmiany.

Pozostaje tylko pytanie: dla kogo te zmiany okażą się korzystne? Dla kobiet, które tracą własną tożsamość, czy dla mężczyzn otrzymujących wizję „idealnej” partnerki, perfekcyjnej gospodyni, opiekunki i żony, której jedynym celem jest utrzymywanie domu w nieskazitelnym porządku.

„Żony ze Stepford”

Ira Levin

Wydawnictwo Albatros

Więcej o innej książce autora tutaj: „Dziecko Rosemary” – klasyka horroru, która nie zawodzi – Książka w pigułce

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *