„W gąszczu kłamstw” Tommasa Pagano to kryminał z mocnym tłem psychologicznym, rodzinnymi tajemnicami i zakończeniem, które pozostawia czytelnika w osłupieniu. Sprawdź moją opinię.
Gdy kryminał okazuje się czymś znacznie więcej
Nie spodziewałam się, że „W gąszczu kłamstw” tak bardzo zmieni moje spojrzenie na współczesne kryminały. Od dłuższego czasu miałam poczucie przesytu tym gatunkiem – wiele historii wydawało mi się opartych na podobnych schematach i coraz trudniej było mnie czymkolwiek zaskoczyć. Powieść Tommasa Pagano skutecznie podważyła to przekonanie.
To bez wątpienia jedna z najlepszych książek kryminalnych, jakie przeczytałam w ostatnim czasie, choć określenie jej wyłącznie mianem kryminału byłoby dużym uproszczeniem.

Mieszanka gatunków, która działa
Autor z dużą swobodą łączy klasyczne śledztwo z psychologiczną grą, subtelną ironią, dyskretnym humorem i momentami ocierającymi się o groteskę. Wszystkie te elementy tworzą zaskakująco spójną całość, dzięki której historia nabiera własnego, niepowtarzalnego charakteru.
Najsilniejsze emocje wzbudził we mnie jednak wątek kilkunastoletniego chłopca próbującego odkryć prawdę o śmierci swojej matki. To właśnie jego perspektywa sprawia, że opowieść wykracza poza ramy typowego kryminału i staje się poruszającą historią o stracie, tęsknocie i potrzebie poznania prawdy.
Rodzinna tragedia i śledztwo prowadzone po latach
Jednym z najciekawszych motywów jest relacja dziadka i wnuka, którzy na własną rękę próbują odtworzyć wydarzenia sprzed lat. Anna, zmarła w tajemniczych okolicznościach, prowadziła śledztwo sięgające coraz wyższych kręgów społecznych. Jej śmierć odcisnęła piętno na całej rodzinie – mężu, synu i ojcu – a autor pokazuje, jak dawne wydarzenia wpływają na ich życie wiele lat później.
Równolegle śledzimy losy współpracowników Anny oraz poznajemy kolejne fragmenty układanki, która prowadzi czytelnika w coraz mroczniejsze rejony pełne mafijnych powiązań, narkotykowego półświatka i lokalnych sekretów.

Klimat południowych Włoch jako ogromny atut
Tłem wydarzeń są malownicze, ale jednocześnie niebezpieczne południowe regiony Włoch. Kontrast między spokojem codzienności, zapachem espresso i niespiesznym rytmem życia mieszkańców a brutalnością zbrodni i działalnością przestępczego świata buduje niezwykle sugestywną atmosferę.
Szczególnie dobrze wypadają bohaterowie. Są wiarygodni, pełni sprzeczności i emocji, dzięki czemu łatwo zaangażować się w ich losy. Najbardziej zapada w pamięć młody chłopiec – inteligentny, wrażliwy i boleśnie doświadczony przez życie, który mimo własnej bezradności nie rezygnuje z poszukiwania prawdy.
Inteligentna narracja i finał, który wstrząsa
Przez większą część lektury odbierałam „W gąszczu kłamstw” jako klasyczny kryminał. Dopiero z czasem dostrzegłam, że to właśnie psychologiczne napięcie oraz subtelna manipulacja oczekiwaniami czytelnika stanowią jego największą siłę.
Pagano prowadzi narrację w sposób pozornie prosty i nieskomplikowany, skutecznie usypiając czujność odbiorcy. W tej pozornej zwyczajności ukrywa jednak kolejne warstwy znaczeń i tropów, które prowadzą do zakończenia zdolnego całkowicie zmienić perspektywę.
Na uwagę zasługują również fragmenty nagrań jednej z postaci – intymne, refleksyjne i doskonale kontrastujące z ciężarem głównej intrygi.
Czy warto przeczytać „W gąszczu kłamstw”?
Zdecydowanie tak. To książka dla osób, które szukają czegoś więcej niż zagadki kryminalnej i policyjnego dochodzenia. „W gąszczu kłamstw” łączy elementy kryminału, thrillera psychologicznego i dramatu rodzinnego, oferując historię pełną emocji, nieoczywistych bohaterów i świetnie poprowadzonego napięcia.
Odkładałam tę powieść z poczuciem żalu i wewnętrznego niepokoju. Finał okazał się trudny do zaakceptowania, ale właśnie dzięki temu pozostawił po sobie tak silne wrażenie. To jedna z tych historii, które nie kończą się wraz z zamknięciem książki – zostają z czytelnikiem jeszcze na długo.
„W gąszczu kłamstw”
Tomasso Pagano
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Więcej o książce tutaj: Oficyna Literacka Noir sur Blanc
