Sekrety matek – recenzja książki Sophie de Baere. Trzy kobiety, jedna tajemnica i bolesna przeszłość

Sekrety matek – recenzja książki Sophie de Baere. Trzy kobiety, jedna tajemnica i bolesna przeszłość

sekrety matek okładka

Są historie, które po przeczytaniu odkłada się na półkę, i takie, które jeszcze długo pozostają w głowie. „Sekrety matek” Sophie de Baere zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii. To opowieść o kobietach zmuszonych do podejmowania decyzji, których żadna matka nie powinna nigdy podejmować, o konsekwencjach wyborów przenoszonych z pokolenia na pokolenie oraz o tajemnicy, która przez lata pozostaje niewypowiedziana.

„Sekrety matek” – historia, która łamie serce

Ta powieść bez wątpienia przypadnie do gustu czytelniczkom serii „Utracone córki”. Nie tylko dlatego, że pojawiają się tu podobne motywy, ale przede wszystkim ze względu na niezwykle silny emocjonalny ładunek historii.

Sophie de Baere sięga po motyw domów matek – miejsc, do których trafiały kobiety postawione przed dramatycznym wyborem: one czy ich dziecko. Kobiety, które często nie miały realnego wyboru, a ich decyzje były oceniane przez społeczeństwo, rodzinę i obowiązujące konwenanse.

To decyzje, za którymi stoją strach, wstyd, samotność i ogromna miłość. Decyzje mogące zaważyć na całym przyszłym życiu – na dobrym imieniu, relacjach z bliskimi, a przede wszystkim na losie dziecka.

sekrety matek okładka

Trzy kobiety i tajemnica łącząca pokolenia

„Sekrety matek” to historia trzech kobiet – Colette, Marthy i Augustine. Łączy je nie tylko wiek, miejsce czy okoliczności, w jakich przyszło im żyć. Najważniejsze są jednak więzy krwi i wspólna, bolesna historia.

Każda z bohaterek mierzy się z konsekwencjami trudnych decyzji. Początkowo ich zachowanie może budzić mieszane uczucia. Jednak im lepiej poznajemy ich przeszłość i motywy działania, tym trudniej je oceniać. Wręcz przeciwnie – zaczynamy rozumieć ich wybory i coraz mocniej stajemy po ich stronie.

Colette, Martha i Augustine próbują odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania: kim są, czego pragną i co mogą zrobić, aby zapewnić swoim dzieciom lepszą przyszłość.

Problem w tym, że przeszłość nigdy nie znika całkowicie.

Matki, które chciały ochronić swoje dzieci

Jednym z najmocniejszych elementów powieści jest sposób, w jaki autorka pokazuje wpływ przeszłości na kolejne pokolenia.

Bohaterki pamiętają własne doświadczenia i próbują zbudować na ich podstawie obraz świata. Niestety, obraz ten bywa zniekształcony przez cierpienie, strach i dawne rany.

Chcą ochronić swoje córki przed losem, którego same doświadczyły. Pragną uniknąć błędów swoich matek i stworzyć swoim dzieciom lepsze życie. Tyle że życie nie zawsze pozwala napisać historię od nowa.

Każde pokolenie musi zmierzyć się z własnymi wyborami. Nawet jeśli bardzo chce uniknąć błędów poprzedników, nie zawsze potrafi wyrwać się z rodzinnych schematów.

Rodzina naznaczona bólem

Sophie de Baere tworzy przejmujący obraz rodziny, która przez skomplikowane wydarzenia historyczne i społeczne nie potrafi zbudować zdrowych relacji opartych na miłości, wsparciu i wzajemnym zaufaniu.

Ofiarami stają się przede wszystkim kobiety i dzieci. Jednak autorka nie pokazuje świata w prostych kategoriach dobra i zła. Czasami ci, którzy sami zostali skrzywdzeni, zaczynają krzywdzić innych.

I właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że „Sekrety matek” są tak przejmującą lekturą.

Autorka bardzo dobrze oddaje realia czasów, w których społeczne konwenanse, opinia innych i rodzinny honor mogły mieć większe znaczenie niż dobro dziecka. Kobieta, która znalazła się w sytuacji uznawanej przez społeczeństwo za niewłaściwą, mogła zostać skazana na samotność, potępienie i wykluczenie.

sekrety matek okladka

Zmienna narracja odkrywa kolejne sekrety

Dużym atutem powieści jest zmienna narracja, dzięki której możemy spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw. To ważne, ponieważ historia nie jest jednowymiarowa. Każda z kobiet ma własną prawdę, własne wspomnienia i własne powody, dla których postępowała właśnie tak, a nie inaczej. Wraz z kolejnymi rozdziałami odsłaniają się następne elementy rodzinnej układanki. Czytelnik zaczyna rozumieć, że to, co początkowo wydawało się oczywiste, wcale takie nie jest. A gdzieś w tle pozostaje tajemnica, która przez lata mogła zostać zabrana do grobu.

Tajemnica, która nie pozwala odłożyć książki

To właśnie tajemnica jest jednym z elementów, które sprawiają, że „Sekrety matek” czyta się z ogromnym zaangażowaniem.

Sophie de Baere umiejętnie buduje napięcie, ale nie zapomina przy tym o emocjach. Są tu przejmujące momenty, czułość, żal, poczucie winy i miłość, która nie zawsze potrafi znaleźć właściwą drogę. Najbardziej porusza mnie jednak to, że tajemnice jednej generacji mogą stać się ciężarem kolejnej. To, czego nie powiemy, czego nie wyjaśnimy i czego nie przepracujemy, może wpływać na życie naszych dzieci, a nawet wnuków.

Czy warto przeczytać „Sekrety matek”?

Zdecydowanie tak.

„Sekrety matek” to powieść dla czytelniczek, które lubią historie rodzinne, tajemnice z przeszłości, wielopokoleniowe relacje i bohaterki, których nie da się jednoznacznie ocenić.

To również książka o macierzyństwie, ale nie tym idealizowanym. O macierzyństwie naznaczonym strachem, trudnymi decyzjami, poczuciem winy i ogromną miłością. Sophie de Baere stworzyła historię, która łamie serce, ale jednocześnie nie pozwala odłożyć książki choćby na chwilę.

Najbardziej zostaje ze mną myśl, że czasami tajemnice mają większą siłę niż prawda. Mogą przechodzić z matki na córkę, kształtować kolejne pokolenia i wpływać na relacje ludzi, którzy nawet nie znają źródła własnego cierpienia.

„Sekrety matek” to opowieść o kobietach, które próbowały podejmować najlepsze decyzje w świecie, który nie zawsze dawał im jakikolwiek wybór. I właśnie dlatego tak trudno je oceniać.

„Sekrety matek”

Sophie de Baere

Wydawnictwo Albatros

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *