„Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa” – recenzja książki Holly Kennedy

„Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa” – recenzja książki Holly Kennedy

niecodzienne przypadki

Co się dzieje, gdy szczerość, dosłowne rozumienie świata i nieumiejętność odczytywania aluzji stają się powodem do oskarżenia o morderstwo? „Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa” Holly Kennedy to pełna humoru, kryminalnych zagadek i nieoczywistych refleksji opowieść o neuroatypowości, rodzinnych tajemnicach i społeczeństwie, które nie zawsze potrafi zaakceptować odmienność.

Inny znaczy „gorszy”?

Historia Denny’ego Vossa to kolejny literacki ukłon w stronę neuroatypowości, tematu coraz częściej podejmowanego przez współczesnych autorów. Holly Kennedy serwuje nam opowieść pełną humoru, z kryminalnym zacięciem. Na pozór to banalna historia, która z każdą kolejną stroną odsłania coraz więcej niewyjaśnionych faktów z życia rodziny głównego bohatera.

„Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa” to – jak słusznie zauważa wydawca – literacka perełka dla miłośników postaci takich jak Forrest Gump czy Otto z powieści Fredrika Backmana. Zauważyliście, że w ekranizacjach te role łączy ten sam aktor? A jeśli chodzi o Denny’ego, podczas lektury oczami wyobraźni ponownie widziałam w tej roli Toma Hanksa.

niecodzienne przypadki

Niecodzienne przypadki i Denny

Nieporadny, rozbrajająco szczery, nieodczytujący aluzji i traktujący wszystko dosłownie Voss zostaje oskarżony o zabójstwo jednego z prominentnych mieszkańców miasteczka. To jednak niejedyna sytuacja, która sprowadziła go na manowce. Wcześniejsze „wypadki” również nie przemawiają teraz na jego korzyść. W towarzystwie świeżo upieczonej prawniczki i pod opieką psychiatry Danny próbuje rozwikłać kolejne zagadki ze swojej przeszłości, a jednocześnie znaleźć sposób na wydostanie się z więziennych tarapatów.

Kennedy oddaje w ręce czytelnika opowieść pełną skrajności. Z jednej strony mamy komedię obfitującą w zabawne pomyłki i sytuacyjny humor, z drugiej – brutalną, chwilami wręcz okrutną i bezwzględną reakcję społeczeństwa na „inność”.

Autorka stawia przed nami szereg pytań. Czy „inny” znaczy gorszy? Co człowiek taki jak Danny może wnieść do społeczeństwa? Kim jest matka: osobą, która urodziła dziecko, czy tą, która je wychowała? I jak wyglądałby świat, gdyby każdy z nas miał coś innego do zaoferowania, zamiast próbować dopasować się do jednego wzorca?

Czy warto sięgnąć po „Niecodzienne przypadki…”?

Ogromnym atutem tej książki jest dla mnie właśnie sposób, w jaki podejmuje temat odmienności. Jest w Dannym coś, co od pierwszych stron przyciąga uwagę i sprawia, że czytelnik daje się porwać jego prostemu, nieskomplikowanemu światu. To bohater, który potrafi rozbroić szczerością, a jednocześnie skłonić do zastanowienia nad tym, jak często oceniamy innych przez pryzmat własnych przyzwyczajeń i oczekiwań.

„Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa” to opowieść o neuroatypowości, ale również ważny głos w dyskusji o tolerancji i lepszym rozumieniu ludzi, którzy żyją obok nas i są istotną częścią naszej codzienności. Postać Danny’ego pokazuje, jak różnorodne może być ludzkie doświadczenie, jak trudna bywa walka o akceptację i jak bardzo potrafimy upraszczać świat, dzieląc go na to, co właściwe, i to, co niewłaściwe. A przecież ludzie neurotypowi również mogą wiele nauczyć się od osób, które postrzegają rzeczywistość inaczej. Czasem wystarczy tylko otworzyć się na drugi punkt widzenia, zamiast z góry zakładać, że nasz własny jest jedynym słusznym.

To właśnie dlatego historia Denny’ego zostaje w pamięci na dłużej. Pod warstwą humoru i kryminalnej intrygi kryje się opowieść o potrzebie akceptacji, sile więzi i prawie do bycia sobą – nawet wtedy, gdy świat nie do końca potrafi nas zrozumieć.

„Niecodzienne przypadki Denny’ego Vossa”

Holly Kennedy

Wydawnictwo Albatros

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *