„Dziennik z Gazy” – książka o wojnie widzianej oczami zwykłego człowieka

okładka książki nie zapomnij nakarmić gołębi dziennik z gazy

Wojnę najczęściej poznajemy z nagłówków i statystyk — liczb ofiar, zniszczonych miast, politycznych deklaracji. „Dziennik z Gazy” odwraca tę perspektywę i skupia się na jednym życiu, jednej codzienności, która w jednej chwili przestaje istnieć. To intymna, przejmująca relacja człowieka uwięzionego w samym centrum konfliktu, gdzie strach, braki i bezsilność stają się nową normą.

O czym jest „Dziennik z Gazy”?

Powstało już wiele reportaży i książek non fiction poświęconych życiu w czasie wojny. Jeszcze niedawno czytałam „Wojnę w moim domu” (tutaj kilka słów o tej książce: https://ksiazka-w-pigulce.pl/ksiazki-dla-doroslych/reportaz-literatura-faktu/cena-wojny-swiadectwo-odwagi-i-cierpienia-w-reportazu-wojna-w-moim-domu/ ) — poruszającą opowieść o tym, jak łatwo człowiek potrafi oswoić się z permanentnym strachem i niepewnością jutra. Tym razem anonimowy autor zabiera nas do Gazy — miejsca, które po ataku Hamasu na młodzieżowy festiwal stało się epicentrum kolejnej tragedii. Początek konfliktu, od lat nadwyrężającego relacje palestyńsko-izraelskie, znamy doskonale z przekazów medialnych. Wiemy też, jak brutalny los spotkał dziesiątki tysięcy cywilów. Ale czym innym jest oglądać wojnę z dystansu, a czym innym zamknąć się w świecie jednej osoby — ofiary, która żyje w samym środku bombardowań.

okładka książki nie zapomnij nakarmić gołębi "Dziennik z Gazy"

Wojna widziana z perspektywy jednostki

„Nie zapomnij nakarmić gołębi” to przejmujący dziennik człowieka, który z dnia na dzień musiał porzucić wszystko, co dotąd składało się na jego codzienność. Praca, spotkania z przyjaciółmi, spacery — te pojęcia przestają mieć znaczenie, gdy nad głową latają bomby, a całe dzielnice obracają się w ruinę.

Codzienność pod bombami – „Dziennik z Gazy”

Życie mieszkańców Palestyny zaczynają dyktować braki: jedzenia, wody, leków, środków higieny, utrudniony dostęp do internetu. Autor nie epatuje sensacją — pozwala czytelnikowi odczuć niewygody, strach i bezsilność, a także obserwować stopniowe godzenie się z rzeczywistością, na którą jednostka nie ma żadnego wpływu.

cytaty z książki "Dziennik z Gazy"

Dlaczego ta relacja porusza bardziej niż medialne doniesienia?

„Dziennik z Gazy” to współczesny pamiętnik ofiary wojny — kogoś, kto chciał po prostu żyć normalnie: kochać, planować przyszłość, być szczęśliwym. Z tej pozornej harmonii brutalnie wyrwała go polityka i konflikty, o których zwykły człowiek na co dzień nie myśli.

Wojna bez statystyk — podsumowanie

Ta relacja boleśnie uświadamia, jak kruche jest to, co uznajemy za pewnik, i jak w jednej chwili codzienność może zamienić się w gruz. To przygnębiające, ale niezwykle potrzebne świadectwo współczesnego konfliktu — skupione na jednostce, a przez to jeszcze bardziej poruszające i stanowiące ważną przestrogę dla świata.

„Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy”

Autor anonimowy

Wydawnictwo Znak

Premiera: 14.01.2026

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *