Czy zbrodnia zaczyna się od czynu, czy od myśli? W „Drżącej ręce fałszerza” Patricia Highsmith zabiera czytelnika do rozgrzanej słońcem Tunezji, gdzie w cieniu egzotycznych krajobrazów dojrzewa coś znacznie bardziej niepokojącego niż tylko scenariusz filmowy. To psychologiczna opowieść o samotności, moralnych pęknięciach i cienkiej granicy między obserwowaniem a uczestniczeniem w złu.
„Drżąca ręka fałszerza” – psychologiczny portret człowieka w obcym świecie
Po raz kolejny wracam do twórczości Patricii Highsmith – autorki, którą odkryłam na nowo w ubiegłym roku. Jej powieści, choć zakorzenione w realiach drugiej połowy XX wieku, wciąż pozostają zaskakująco aktualne. Nowe wydania jej książek są doskonałą okazją, by porównać literaturę „kiedyś” i „dziś” i przekonać się, że psychologiczna głębia nie starzeje się nigdy.
Tym razem sięgnęłam po „Drżącą rękę fałszerza” – powieść, która przenosi czytelnika do dusznej, pełnej kontrastów Tunezji.

Tunezja jako tło moralnego niepokoju
Akcja książki rozgrywa się w północnoafrykańskiej scenerii, w kraju, gdzie upał przytłacza, szklaneczka zimnego napoju staje się luksusem, a klimatyzator jest dobrem niemal niezbędnym do przetrwania. To właśnie tam Howard – amerykański pisarz i scenarzysta – przyjeżdża, by pracować nad filmowym projektem.
Plany komplikują się, gdy na miejsce nie dociera jego przyjaciel. Od tej chwili opowieść zaczyna nabierać innego wymiaru. Obserwujemy nie tylko codzienność bohatera w egzotycznym otoczeniu, lecz także wyraźny kontrast między amerykańskim sposobem myślenia a mentalnością lokalnej społeczności. Różnice kulturowe, prawne i etyczne stają się osią napięcia.
Highsmith buduje atmosferę powoli. Z pozoru mamy do czynienia z niespieszną historią o pobycie w obcym kraju. Jednak w cieniu wąskich uliczek i w półmroku rozdziałów kryje się coś więcej – pytania o winę, odpowiedzialność i granice moralności. W świecie, gdzie znane nam reguły nie obowiązują, bohater musi skonfrontować się przede wszystkim z samym sobą.
W głąb psychiki – znak rozpoznawczy Highsmith
Jednym z największych atutów powieści jest psychologiczna wnikliwość. Autorka nie skupia się wyłącznie na wydarzeniach – te momentami schodzą na dalszy plan. Najważniejsze staje się to, co dzieje się wewnątrz bohatera.
Howard analizuje swoje wybory, roztrząsa egzystencjalne wątpliwości, zmaga się z poczuciem zagubienia. Drobne, pozornie nieistotne sytuacje urastają do rangi punktów zwrotnych. Highsmith mistrzowsko pokazuje, jak doświadczenia, nawet te najmniej spektakularne, potrafią zmienić człowieka.
Jej bohaterowie są dojrzali, nieidealni, pełni rys i pęknięć. Nie ma tu prostych podziałów na dobro czy zło. Są za to ludzie, którzy świadomie lub nie przekraczają granice i próbują odnaleźć sens w świecie pozbawionym jednoznacznych odpowiedzi. To właśnie ta koncentracja na osobowości oraz wewnętrznej walce postaci stanowi wizytówkę prozy autorki.

Thriller psychologiczny bez pośpiechu
„Drżąca ręka fałszerza” nie jest dynamicznym thrillerem w klasycznym rozumieniu. Napięcie nie wynika z gwałtownych zwrotów akcji, lecz z powolnego narastania niepokoju. Czytelnik wchodzi w myśli bohatera, uczestniczy w jego dojrzewaniu do decyzji i podobnie jak on nie do końca wie, dokąd ta droga prowadzi.
Tunezja, upał, kulturowe różnice i moralne dylematy zależne od szerokości geograficznej tworzą sugestywne tło dla historii o człowieku, który sam nie potrafi określić, czego naprawdę chce.
Moje wrażenia
Czytając powieść w środku zimy, z przyjemnością przeniosłam się do słonecznej, rozgrzanej Tunezji. Jednak to nie egzotyczna sceneria była dla mnie najważniejsza, lecz proces wewnętrznej przemiany bohatera.
Z zaangażowaniem śledziłam jego refleksje i momenty zawahania. Highsmith po raz kolejny udowodniła, że największe napięcie rodzi się w ciszy: w niedopowiedzeniach, w moralnych pęknięciach, w drżącej ręce, która może, ale nie musi zawahać się, by dokonać dramatycznych czynów.
To literatura wymagająca skupienia, lecz nagradzająca cierpliwego czytelnika głęboką, niejednoznaczną opowieścią o ludzkiej naturze.
„Drżąca ręka fałszerza”
Patricia Highsmith
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Premiera: 11.02.2026
Więcej o książce tutaj: https://www.noir.pl/produkt/4648/drzaca-reka-falszerza
Tutaj kilka słów o innych, przeczytanych przeze mnie książkach autorki: „Krzyk sowy” – klasyka noir i emocje, których nie znajdziesz u współczesnych autorów – Książka w pigułce
Gra pozorów i chorych uczuć – o powieści, która wyprzedziła swój czas – Książka w pigułce
