Niepokój ukryty w ścianach: „Dom ze szkła” Sarah Pekkanen

dom ze szkła okładka

Twórczość Sarah Pekkanen od dawna zajmuje szczególne miejsce na mojej czytelniczej półce. Po świetnych thrillerach pisanych w duecie autorka postanowiła stworzyć historię samodzielnie – i właśnie tak powstał „Dom ze szkła”. To opowieść o kuratorce sądowej, która trafia do domu pełnego sekretów, dziwnych zasad i niewypowiedzianych napięć. W miejscu, gdzie nie ma ani jednego kawałka szkła, kryje się tajemnica mogąca zmienić los dziecka i całej rodziny.

dom ze szkła okładka

Sarah Pekkanen solo – czy to nadal ten sam poziom?

Bardzo lubię twórczość autorki. Zakochałam się w „Parze doskonałej”, płynęłam przez „Anonimową dziewczynę”, a „Żona między nami” potwierdziła tylko uczucie, jakim darzę duet Pekkanen&Hendricks. Jak zatem sprawdza się autorka w wydaniu solo?

Thriller budowany na subtelnym niepokoju

„Dom ze szkła” klimatem przypomina mi twórczość McFadden, zatem jej rekomendacja na okładce pasuje idealnie i sugeruje odpowiednie emocje. Nie ma tutaj rozległych, spektakularnych wydarzeń, zaskakujących i niespodziewanych zwrotów akcji, Pekkanen stawia na coś innego: subtelny niepokój, który przepływa z rozdziału na rozdział i emocje, które nie pozwalają odłożyć książki na bok, nim nie będzie okazji poznać zakończenia kolejnej zaskakującej sytuacji. Ogromnym atutem są cliffhangery, które licznie stosuje autorka, a które tak cenię sobie w thrillerach psychologicznych. To między innymi one odpowiadają za trudność odłożenia książki, a wzmagają pragnienie szybkiego przeskoku do kolejnego rozdziału. 

„Dom bez szkła” – dziwne zasady i jeszcze dziwniejsza atmosfera

Kuratorka sądowa, o burzliwej przeszłości, gdzie jako dziecko doświadczyła traumy, otrzymuje nową sprawę. Mimo iż nieletnia klientka jest zdecydowanie za młoda, by być standardowym przypadkiem, jakim zajmowała się dotychczas Stella, ta poprzez pryzmat swoich doświadczeń, postanawia zweryfikować warunki, w jakich żyje dziecko, a jednocześnie sprawdzić w toku zapowiadanego rozwodu, który z rodziców powinien pełnić pieczę nad dzieckiem. Historia jednak nie jest tak oczywista, gdyż za tą wpływową rodziną ciągnie się sprawa tajemniczej śmierci niani dziecka, w której do tej pory nie ustalono okoliczności wypadku i nie wskazano winnych. 

dom ze szkła okładka

Dziewczynka, której nie sposób rozszyfrować

Historia opiera się na przeplatających się traumach bohaterki jako dziecka, oraz na losie współczesnego dziecka, wobec którego trudno ustalić, kim ono naprawdę jest: bystrą, piekielnie inteligentną dziewczynką, która skrywa w sobie mroczną tajemnicę czy może mimowolną ofiarą sytuacji, jaka przydarzyła się jej opiekunce w domu… I to nie byle jakim domu, a pozbawionym wszelkiego szkła. Wyobraźmy sobie brak luster, brak szkła w ramkach na zdjęcia, plastikowe kubki, okna z pleksi, a w tym wszystkim skonfliktowaną rodzinę, która ściśle chroni swoich sekretów, napędza mroczny, duszny klimat, jaki zawładnął domem, manipuluje z uśmiechem na ustach. Ta rodzina kryje wiele tajemnic, a Stella Hudson zrobi wszystko, by je odkryć w imię dobra dziecka…

Czy „Dom ze szkła” spełnia oczekiwania fanów thrillerów?

Sarah Pekkanen udowadnia, że świetnie sobie radzi, samodzielnie dzierżąc w ręku pióro, którym tworzy genialnie skonstruowane emocjonalne opowieści. Jej „Dom ze szkła” zawiera w sobie wszystkie właściwe powieści psychologicznej elementy: niepokój, mnożące się pytania, niespiesznie udzielane odpowiedzi, interesującą, dość oryginalną zagadkę, tempo właściwe dla thrillera, gdzie nie ma momentów przestoju, a jednocześnie każde zdanie pasuje do treści, nie tworząc niepotrzebnych fragmentów. Doceniam takie historie i życzyłabym sobie równie wysokiego poziomu w każdym thrillerze, który wpadnie w moje ręce, właśnie na wzór dotychczasowego dorobku i tej nowości Pekkanen.

„Dom ze szkła” 

Sarah Pekkanen

Media Rodzina Kryminalnie

Więcej o książce tutaj: Dom ze szkła | Sarah Pekkanen | Gorzka Czekolada

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *