„Wiedźmy z Vardø” – recenzja książki. Poruszająca historia kobiet oskarżonych o czary

Wiedźmy z Vardø okładka

Czy wystarczyło być odważną, niezależną lub po prostu inną, by zostać uznaną za czarownicę? „Wiedźmy z Vardø” Anyi Bergman to przejmująca powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, która pokazuje, jak strach i fanatyzm potrafią zniszczyć ludzkie życie.

O czym opowiada książka „Wiedźmy z Vardø”?

Historia, którą opowiada Anya Bergman, opiera się na autentycznych wydarzeniach z lat 1662–1663 na norweskiej wyspie Vardø. To właśnie tam odbył się jeden z najsłynniejszych procesów o czary w historii Norwegii, zakończony spaleniem wielu kobiet na stosie. Autorka nie skupia się jednak wyłącznie na historycznych faktach. Zadaje znacznie ważniejsze pytanie: kim naprawdę jest czarownica?

Wiedźmy z Vardø okładka

Prawdziwa historia procesów o czary w Norwegii

Czy czarownicą można nazwać kobietę, która odważyła się żyć inaczej niż oczekiwało tego od niej społeczeństwo? Dziewczynkę mówiącą głośno to, co myśli? Osobę, której determinacja i odwaga stają się zagrożeniem dla świata zbudowanego na strachu, przemocy i podporządkowaniu kobiet? To właśnie te pytania wybrzmiewają najmocniej podczas lektury.

Kobiety, które odważyły się być sobą

Anya Bergman zabiera czytelnika na surową, skutą lodem północ, gdzie życie wyznaczają natura, mróz i walka o przetrwanie. Krajobraz Vardø jest równie piękny, co bezlitosny, a zamieszkujący go ludzie tworzą pełne kontrastów społeczeństwo. Z jednej strony spotykamy bohaterów dobrych, wrażliwych i współczujących, z drugiej – ludzi okrutnych, fanatycznych i bezwzględnych. Tutaj nie ma miejsca na obojętność. Albo podporządkowujesz się narzuconym zasadom, albo stajesz się wrogiem, którego należy usunąć.

Klimat skutej lodem wyspy Vardø

Równolegle śledzimy losy kobiety zesłanej za uczucie ulokowane w niewłaściwym mężczyźnie. Ona również doświadcza prześladowań tylko dlatego, że nie wpisuje się w rolę idealnej żony, matki czy kochanki. Bergman z niezwykłą umiejętnością splata historie swoich bohaterek, pokazując, jak łatwo społeczeństwo potrafiło zamienić strach w narzędzie przemocy.

Wiedźmy z Vardø okładka

Autorka nie oszczędza czytelnika. Choć powieść czyta się bardzo płynnie, nie brakuje w niej brutalnych scen, opisów przemocy, upokorzeń i odbierania kobietom godności. Najbardziej przeraża jednak świadomość, że wiele z przedstawionych wydarzeń ma swoje korzenie w prawdziwej historii.

Czy warto przeczytać „Wiedźmy z Vardø”?

„Wiedźmy z Vardø” to nie tylko opowieść o procesach czarownic. To przede wszystkim poruszająca historia o wolności, sile kobiet, fanatyzmie religijnym, manipulacji oraz cenie, jaką przez wieki płaciły osoby mające odwagę żyć inaczej niż wymagało tego społeczeństwo.

Dla mnie to zdecydowanie najlepsza fabularyzowana powieść o procesach czarownic, jaką dotychczas przeczytałam. Przejmująca, pięknie napisana i pozostająca w pamięci na długo po odłożeniu książki.

„Wiedźmy z Vardø”

Anya Bergman

Wydawnictwo StoryLight

Więcej o książce tutaj: Wiedźmy z Vardø – Wydawnictwo Insignis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *