Jedno kłamstwo, wiele konsekwencji – recenzja „Kto by się spodziewał”

kto by się spodziewał okładka

Jedno niewinne zdanie może uruchomić lawinę zdarzeń, nad którymi trudno zapanować. Barri przekonuje się o tym boleśnie, gdy przypadkowe nieporozumienie zamienia się w historię o rzekomej ciąży, która zaczyna żyć własnym życiem. „Kto by się spodziewał” to lekka, pełna humoru opowieść, która pod powierzchnią komicznych sytuacji skrywa zaskakująco trafny komentarz o presji społecznej i wyborach kobiet.

„Kto by się spodziewał”, że jedno zdanie uruchomi lawinę?

Każdy z nas zna tę jedną osobę, której przydarza się wszystko, co najgorsze. Zaczyna się niewinnie – od jednego zdania rzuconego mimochodem, którego nie do końca przemyślane słowa, niczym kula śnieżna, nabierają rozpędu, nie oglądając się na ofiary. Czasem wystarczy drobny, błahy gest stający się kamieniem poruszającym lawinę wydarzeń. Idealnym przykładem takiej spirali niefortunnych zdarzeń jest Barri – bohaterka świetnego debiutu Anny Broke-Mitchell.

kto by się spodziewał okładka

Życie na zakręcie: rozwód, praca i… ciąża widmo

Błyskotliwa i energiczna, a na co dzień potrafi trzymać swoją klasę w ryzach. Znacznie gorzej radzi sobie jednak z własnym życiem. Rozstanie z mężem, niedocenienie w pracy i hermetyczne środowisko, w którym każdy zna każdego i wszystko o wszystkich – to codzienność Barri. Jednak tym, co najbardziej ją zaskakuje, jest… ciąża, której tak naprawdę nie ma.

Kiedy kłamstwo zaczyna żyć własnym życiem

Wraz z tą „wiadomością” rozpoczyna się lawina życzliwych porad, zmiana stylu życia, przywileje wynikające z rzekomego stanu i cała seria zabawnych sytuacji, w których wygodną wymówką stają się hormony, zachcianki i nastroje. Problem w tym, że Barri od lat identyfikowała się z kobietami, które stanowczo twierdzą, że macierzyństwo nie jest ich drogą. Tym trudniej przychodzi jej odnaleźć się w roli przyszłej, „idealnej” matki.

Humor, który skrywa coś więcej

Anna Broke-Mitchell stworzyła historię, która bawi, ale jednocześnie – pod płaszczem humoru – porusza coraz bardziej aktualny temat. Autorka w subtelny, a zarazem bardzo wyrazisty sposób pokazuje presję społeczną wywieraną na kobietach, które nie chcą mieć dzieci. Nieproszone komentarze, przytyki, dobre rady, o które nikt nie prosi, czy projektowanie własnych oczekiwań na innych – to tylko część problemów, z jakimi mierzy się bohaterka.

Bohaterka jak z życia wzięta

Historia Barri opowiedziana jest z jej indywidualnej perspektywy, dzięki czemu czytelnik może jeszcze lepiej zrozumieć rozterki bohaterki. Obok wątku „ciąży” pojawiają się także tematy norm społecznych, przyjaźni – tej prawdziwej, która rozkwita mimo chaosu oraz środowiska, które bywa jednocześnie wsparciem i największym obciążeniem. W otoczeniu Barri znajdziemy zarówno osoby jej sprzyjające, jak i tych, którzy tylko udają troskę, oraz takich, którzy otwarcie okazują swoją niechęć.

kto by się spodziewał okładka

Śmiech przez łzy – największa siła tej historii

Atutem powieści są błyskotliwe dialogi, komiczne sytuacje i bohaterka wykreowana w sposób niezwykle realistyczny – przypomina tę jedną znajomą, która nawet w najbardziej słoneczny dzień potrafi „oberwać piorunem” z jedynej burzowej chmury.

Lekcja, której nie da się uniknąć

Barri przyjdzie zmierzyć się z najtrudniejszą lekcją: lekcją życia. A czytelnik zostanie z kilkoma ważnymi refleksjami: że nie można oczekiwać od kobiety zmiany zdania tylko dlatego, że „tak wypada”, oraz że udawanie ciąży to zdecydowanie zły pomysł. Bo kiedy przyjdzie moment rozwiązania, trzeba będzie znaleźć sposób, by wybrnąć z tej niefrasobliwej sytuacji…

Podsumowanie: lekka historia z ważnym przesłaniem

„Kto by się spodziewał” to idealna propozycja dla osób szukających czegoś lekkiego, ale jednocześnie poruszającego ciemną otchłań wielu kobiet. To komedia, która bawi, ale również zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo pozwalamy innym wpływać na nasze życie.

„Kto by się spodziewał” 

Anna Broke-Mitchell

Wydawnictwo Gorzka Czekolada

Więcej o książce tutaj: Kto by się spodziewał? | Anna Brook-Mitchelle | Gorzka Czekolada

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *